wtorek, 20 października 2015

#10 Prehistoryczne malowidła (4 z 12 sekretów)


Kolejny, czwarty już sekret, który realizujemy w ramach projektu "12 sekretów", to prehistoria. Sekret niezwykle ciekawy. Od razu miałam milion pomysłów, co by tu zrobić, jak temat ugryźć. Postawiłam przede wszystkim na sztukę - czyli suche pastele.
Chciałabym napisać, że najpierw spokojnie przejrzeliśmy zdjęcia prehistorycznych malowideł i o nich rozmawialiśmy. No ale jakoś nie brzmi to realnie, więc...
Najpierw pokazałam dzieciom pastele, które wywołały efekt WOW! 24 piękne kolory ułożone równiutko w pudełku. Takie inne od kredek i mazaków, inne niż farby i wszystko, co do tej pory służyło im do malowania.



Uwielbiam patrzeć na ich szeroko otwarte oczy pełne zdumienia, zdziwienia i ciekawości. Niecierpliwe rączki, które już teraz muszą dotknąć, sprawdzić i poznać. Fascynacja. Ich - poznających coś nowego. Moja, oglądając ich zadziwienie czymś nowym, nieznanym.
Więc najpierw były pastele, potem pojawiła się prehistoria. Pokazałam Adasiowi obrazki prehistorycznych malowideł w jaskiniach. To nimi się inspirowaliśmy. Oboje malowaliśmy - Adaś więcej, dużo więcej. Ja przede wszystkim pokazywałam i prowadziłam rozmowę. Tak krok po kroku odkrywaliśmy, że dominują kolory szare, czarne, brązy i czerwienie. Że przede wszystkim są to zwierzęta, takie jak konie, krowy, ale też bizony i żyrafy. I ludzie. Chudzi jak patyki.
Pastele totalnie pochłonęły Adasia. malował i rozcierała, dawał mi domalowania i rozcierał, a potem pastelowymi rączkami rozcierał i odbijał ślady. 





Wpis powstał w ramach projektu "12 sekretów"